Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłkarscy chuligani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piłkarscy chuligani. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 listopada 2017

„Lektury dla kibica” – Piłkarski fanatyzm

Dziś o futbolu w wydaniu mało piłkarskim.

Rozdział 143.

Fanatycy. Futbol na śmierć i życie - Anonimowy Fanatyk

Ileż to razy widzieliśmy w telewizji, bądź czytaliśmy w prasie o kolejnych „wyczynach i popisach” kibiców-chuliganów? U przeciętnego człowieka takie wiadomości budzą strach, niepokój, złość. Są zdecydowanie niezrozumiałe. Dlaczego kibole zachowują się w taki sposób? Co nimi kieruje? Jak wygląda ich codzienność? Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad podobnymi kwestiami to powinniście sięgnąć po książkę „Fanatycy. Futbol na śmierć i życie”.

„Zatrzymania, zarzuty, zakazy i grzywny są wliczone w pasję, która w każdy weekend skupia na stadionach tysiące ludzi.”

W tej książce Anonimowy Fanatyk, kibic jednego z czołowych polskich klubów, ukazuje swoje środowisko od wewnątrz. Wspomina szalone lata 90. i wyjaśnia, dlaczego „złota era polskiej chuliganki” bezpowrotnie minęła. Poprzez wspomnienia autobiograficzne pokazuje jak przez ostatnie dwie dekady zmienił się świat kiboli. Porusza temat mediów i przedstawianego w nich wizerunku fanatyków. Sporo jest oczywiście również o policji i prowokacjach przez nią stosowanych. Nie brakuje rzecz jasna nienawiści odczuwanej względem mundurowych.

„[…] jedna z najważniejszych prawd dotyczących świata kibiców brzmi: jak raz w to wejdziesz, to już nigdy z tego nie wyjdziesz.”

Autor wraca pamięcią do wyjazdów w najdalsze zakątki Europy. Pisze o ustawkach, awanturach i bijatykach. Opowiada o relacjach, a przede wszystkim konfliktach, kibiców z piłkarzami. Tłumaczy, dlaczego przeprowadzanie rozmów „wychowawczych” z futbolistami jest ich obowiązkiem. Fanatyk wskazuje również na podobieństwa i różnice pomiędzy polskimi chuliganami a kibicami z innych krajów.

„Dlaczego boją się nas od Lizbony po Helsinki, od Glasgow po Ateny?”

Pomimo iż autor ukazuje oprócz brutalnej, także i lepszą twarz fanatyków wspominając, iż cechuje ich pamięć historyczna a odwiedziny podopiecznych domów dziecka nie są im obce, to z pewnością po lekturze książki nikt nie zmieni swojego zdania o kibolach. Zła opinia może stać się jedynie gorsza. Anonimowy Fanatyk jest świadomy, iż sami sobie na to zasłużyli. Sam stwierdza, że niektóre – dla przeciętnego człowieka wszystkie – akcje były przegięciem. Jednak o dziwo czytelnik w pewnej chwili może poczuć do tego środowiska… sympatię. Takie emocje pojawiają się w momencie, gdy autor opowiada o nadużyciach, których niejednokrotnie fanatycy doświadczali ze strony policji. Pozytywne uczucia znikają równie szybko jak się pojawiają, gdy nadchodzi rozdział o ustawkach. Raczej nikt spoza kręgu chuliganów nie zgodzi się postawionym w książce twierdzeniem, że awantury i bijatyki są nieodłącznym elementem futbolu.

„Twierdzenie, że trybuny to siedlisko patologii, już od dawna nie ma nic wspólnego z prawdą.”

Czytając tę książkę dowiecie się, co kiedyś oznaczał zwrot „idziemy na promocję”, co jest „kwintesencją futbolowego fanatyzmu” oraz która zadyma została nazwana „polskim Heysel”. Odkryjecie, na jakie drużyny fanatycy chcą trafić w europejskich pucharach, a także, z którego miasta chuligani, jako jedyni w kraju nie zrezygnowali z używania sprzętu podczas ustawek. Ponadto po lekturze będziecie również wiedzieli, które kluby tworzą koalicję WRWE, uznawaną przez niektórych za najmocniejszą w kraju.

„Są rzeczy w moim życiu, w obronie których stanę zawsze, bez względu na okoliczności: rodzina, kobiety, Polska i barwy klubowe.”

„Fanatycy. Futbol na śmierć i życie” to ciekawa książka ukazująca świat polskich fanatyków. Ludzi, którzy za swoim klubem są gotowi pojechać na drugi koniec Europy, choć rywalem nie jest żadna renomowana drużyna. Ludzi, którym nie są obce bijatyki, stadionowe zakazy, czy też wizyty na policyjnym dołku. Jeśli chcecie poznać jak funkcjonuje środowisko chuliganów to ta lektura będzie dla Was idealna.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.



Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia

poniedziałek, 7 września 2015

„Lektury dla kibica” – Tajniak wśród pseudokibiców

Książka sportowa wyzwalająca emocje, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, niebędąca jednocześnie fikcją? Tak, to możliwe! Taka pozycja istnieje!

Rozdział 79.

Ja kibic – James Bannon

„Ja kibic” to wspomnienia funkcjonariusza policji, który pod koniec lat osiemdziesiątych, jako tajniak przeniknął w szeregi chuliganów Millwall w celu zebrania obciążających dowodów na najbardziej niebezpiecznych z nich.

James Bannon odtwarza jak został gliniarzem, a później tajniakiem. W jaki sposób zyskał zaufanie i akceptację gangu chuliganów, a następnie wyrobił sobie wśród nich renomę. Bardzo obrazowo opisuje swoje fikcyjne życie. Pokazuje trudną codzienność tajniaka, której towarzyszy strach przed zdemaskowaniem i stawianie czoła podejrzeniom. Autor ukazuje jak cienka jest granica pomiędzy koniecznością udawania chuligana w celu podtrzymania swej przykrywki a staniem się jednym z nich. Bannon przedstawia także jak trudno jest rozgraniczyć uczucia i emocje oraz zachować dystans, kiedy wykreowana rzeczywistość przejmuje kontrolę nad autentycznym życiem i co gorsza, nowy styl życia zaczyna sprawiać przyjemność.

„To prawda, czasem nie mogłem patrzeć na siebie w lustrze.”

Absurdy i błędy policji. Codzienność pseudokibiców. Mrożące krew w żyłach brutalne i pozbawione logiki akty przemocy oraz uzasadniona samoobrona. Dylematy i moralne rozterki. Miłość, przyjaźń i nienawiść. Dobro i zło. Ta książka jest jak życie, pokazuje, że nie wszystko jest tylko białe albo czarne, że istnieją także odcienia szarości. Istnieją źli gliniarze, a jedna z najbardziej groźnych grup chuliganów w Anglii wcale nie była taka straszna jakby mogło się wydawać.

„Ja kibic” to fantastyczna lektura, od której trudno się oderwać. Książka wciąga i robi wrażenie. Daje również do myślenia. To jedna z lepszych pozycji sportowych, jakie miałam okazję dotychczas przeczytać. Jedyne, co mnie rozczarowało w tej książce to jej zakończenie, ale tutaj nie można mieć pretensji do autora, bo przecież to samo życie napisało ten scenariusz. Gdyby to była fikcja, z pewnością wszystko potoczyłoby się inaczej…


Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia