niedziela, 21 października 2018

„Lektury dla kibica” – The Mixer

Książka tylko dla prawdziwych pasjonatów futbolu.

Rozdział 172.

Premier League. Historia taktyki w najlepszej piłkarskiej lidze świata – Michael Cox

Premier League – przez wielu uważana za najlepszą piłkarską ligę globu, – co weekend elektryzuje miliony kibiców na całym świecie. Od 1992 roku, kiedy powołano do życia te rozgrywki liga przeszła wiele zmian. Trudno uświadomić sobie ogrom ewolucji, które dokonały się na angielskich boiskach śledząc jedynie poszczególne mecze w kolejnych sezonach. Z pomocą przychodzi brytyjski dziennikarz Michael Cox, autor książki o historii taktyki Premier League.

Książka – w oryginale nosząca tytuł The Mixer – to pasjonująca podróż przez angielskie stadiony. Od Fergusona i Wengera, przez Mourinho i Beniteza, aż do Ranieriego i Guardioli. Od Cantony, Bergkampa, poprzez Scholesa, Gerrarda i Ronaldo, do Agüero i Vardy'ego. Od „grania na aferę” do tiki-taki. 

„Nikt też nie odcisnął takiego piętna na Premier League jak Cantona – bo nikt tak jak on nie spopularyzował futbolu technicznego.”

Michael Cox przedstawia ewolucję taktyczną, która dokonała się w Premier League od momentu założenia przez kolejne 25 lat. Ukazuje jak zmieniał się sposób myślenia i postrzegania piłki nożnej. Wskazuje zawodników, którzy na nowo definiowali pozycje, na których grali, a także menedżerów, którzy okazali się rewolucjonistami. Pomaga zrozumieć mechanizmy zachodzące w futbolu.

Ogrom wiedzy znajdujący się na kartach tej książki doprawdy powala. Publikacja brytyjskiego dziennikarza niezwykle wciąga i fascynuje. Mimo to nie jest lekturą łatwą. Niespełna pięćset gęsto zapisanych stron wymaga sporo czasu i uwagi czytelnika. Bez wątpienia jednak każda minuta jej poświęcona jest tego warta. To jedna z tych książek, którą powinien przeczytać każdy fan piłki nożnej.

„[…] Ferguson zawsze był o krok przed innymi.”

Czytając The Mixer poznacie tajniki i niuanse taktyki zespołów Premier League. Poszczególne boiskowe ustawienia nie będą miały już dla was tajemnic. Fałszywe dziewiątki, odwróceni skrzydłowi i rola „dziesiątki” staną się powszechnymi terminami. Zrozumiecie jak prawo Bosmana i pojawienie się obcokrajowców zmieniło angielską piłkę. Uświadomicie sobie również jak duży wpływ na futbol miał wprowadzony zakaz łapania przez bramkarza piłki podanej przez partnerów z drużyny. Ponadto dowiecie się, która z rewolucji Wengera miała największy wpływ na angielski futbol, czego sir Alex Ferguson nauczył się od piłki kontynentalnej oraz co pozostaje największą trenerską spuścizną Mourinho. 

„Stopniowo wyjątkowość Wengera zmalała, ale jego początkowy wpływ na futbol na Wyspach był ogromny.”

The Mixer to niesamowita książka o taktyce piłki nożnej, a jednocześnie lektura pełna futbolowych ciekawostek. Odkryjecie, jakie – haniebne – zachowanie sprawiło, że Premier League „znalazła się na ustach całego świata” oraz która drużyna po raz pierwszy w dziejach ligi wystawiła zespół złożony z 11 obcokrajowców. Przeczytacie, w jaki sposób Wenger rozwiązał konflikt pomiędzy Anelką a Overmarsem, czy też, kto tworzył najwybitniejszy duet środkowych obrońców w erze Premier League.

„[…] Ferdinand zmienił sposób, w jaki postrzegano w Anglii środkowych obrońców […].”

Dowiecie się, dlaczego Dennis Bergkamp przeniósł się do Anglii oraz który piłkarz mówiąc o swoich inspiracjach wymieniał Pablo Picasso i Mozarta. Odkryjecie, kogo określano mianem Nielatającego Holendra, kto zrobił z CR7 „maszynę do strzelania goli”, jak również, dlaczego Lampard żywi niechęć do kibiców West Hamu, choć jest synem legendy tego klubu.

Kto pierwszy użył frazy „parkowanie autobusu” w odniesieniu do gry defensywnej rywala? Dlaczego od 2003 roku nikt w Chelsea nie odważył się założyć koszulki z numerem ‘25’? Który gol był początkiem tradycji United – strzelania decydujących bramek w ostatnich minutach – i przyczynił się do powstania terminu Fergie time

„Scholes zawsze był świetnym piłkarzem, ale tylko w świecie tiki-taki i Xaviego zyskał status naprawdę wybitnego zawodnika.”

The Mixer to przewodnik po zmianach w taktyce i sposobie gry drużyn Premier League. Świetnie napisana książka. Kompletna, pouczająca, wciągająca. Jednocześnie to pozycja wyłącznie dla piłkarskich pasjonatów, bo tylko oni będą w stanie ją naprawdę docenić. Lektura z gatunku "must read". 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.



Źródło zdjęcia: własne

Powiązane wpisy:
      1. Alex Ferguson. Być liderem
      2. Manchester United. Diabelska biografia
      3. Cristiano Ronaldo. Biografia
      4. Arsene Wenger. Generał i jego Kanonierzy

środa, 3 października 2018

„Lektury dla kibica” – Spowiedź Janczyka

Lektura mocna, ku przestrodze.

Rozdział 171.

Dawid Janczyk. Moja spowiedź - Dawid Janczyk, Piotr Dobrowolski

Niejednokrotnie świat obiegały informacje o uzależnieniach sportowców. Wśród nich można wymienić takie postaci jak Paul Merson, Tony Adams, George Best. Z rodzimego futbolu takim przykładem jest na pewno Andrzej Iwan. Każdy z tych piłkarzy zrobił mniejszą lub większą karierę. Czasem jednak nałóg sprawia, iż świetnie zapowiadająca się kariera zostaje po prostu zmarnowana. Tak było w przypadku Dawida Janczyka, który rozlicza się z przeszłością w książce „Moja spowiedź”.

„Brak sił, pot, lęki, moralniak. I najgorsze: poczucie wstydu, że tak się złachmaniłem.”

Autobiografie uzależnionych piłkarzy zawsze szokują. Jednak w przypadku książki Janczyka emocje towarzyszące lekturze są znacznie większe, gdyż to bardzo świeża historia. 23 września Dawid Janczyk skończył 31 lat, jego kariera powinna nadal trwać. Tymczasem zamiast martwić się czy w kolejnym meczu strzeli gola, on każdego dnia walczy ze słabością do alkoholu. Świadomość, iż nie trzymamy w rękach autobiografii trzeźwego alkoholika jest przytłaczająca.

„Po dwutygodniowym cugu wciąż się trząsłem, nie miałem siły wstać.”

„Moja spowiedź” to opowieść o zabójczej kombinacji – frustracji, samotności, szybkich pieniędzy i niewłaściwego towarzystwa, – która doprowadziła do upadku Janczyka. To książka, która ukazuje jak szybko można ze szczytu spaść na samo dno. Jak niewiele potrzeba, aby stracić wszystko. Piłkarz całkowicie się obnaża, niczego nie ukrywa, choć to wyznanie stawia go w bardzo niekorzystnym świetle. 

Chronologia opisywanych wydarzeń nieraz została zaburzona, ale nie ma to żadnego znaczenia. „Moją spowiedź” zgodnie z oczekiwaniami pochłania się błyskawicznie. To książka, którą trzeba przeczytać.

„Nikt nie pamięta, że 11 lat temu to Agüero porównywano do mnie.”

Autobiografia Janczyka zaczyna się od najlepszego turnieju w życiu piłkarza, czyli mistrzostw świata U-20 w 2007 roku. Są kulisy mundialu rozgrywanego w Kanadzie, wspomnienia meczów, a nawet żarty, zaledwie 17-letniego Wojciecha Szczęsnego. Następnie Janczyk dzieli się refleksją ze swojej – krótkiej – przygody z dorosłą reprezentacją. Później na scenę wkracza piłka klubowa, czyli tułaczka Janczyka po Europie, począwszy od gry dla Legii, poprzez rekordowy transfer do CSKA Moskwa, aż po powrót do Sandencji Nowy Sącz. 

Czytając futbolowe wspomnienia Dawida Janczyka dowiecie się, jaki miał rytuał przed wejściem na boisko, jaką propozycją zakończył testy w Chelsea, czy też jak Aleksandar Vuković traktował Dawida, gdy ten trafił do Legii. Janczyk wyjaśnia, dlaczego nie przeniósł się do Atlético. Ukazuje CSKA od środka, zdradza ile wynosiła premia za zwycięstwa oraz ujawnia, jakie relacje panowały w drużynie. Wyjaśnia także, czym różniła się szatnia rosyjskiego zespołu od tej, którą zastał w Lokeren. Przeczytacie również jak rosyjscy fani zachowują się, kiedy spotkają piłkarza w barze lub klubie, jaki status w Lokeren ma Włodzimierz Lubański oraz co Janczyk uważa za jeden z największych błędów w swojej karierze.

„Zacząłem popijać w czasach Legii, ale alkoholikiem stałem się w Moskwie.”

Piłkarskie opowieści znajdujące się na kartach tej książki są bardzo interesujące. Bez wątpienia jednak najbardziej przejmujące są wspomnienia tego, co działo się w życiu głównego bohatera po treningach i meczach. „Moja spowiedź” ukazuje, dlaczego jeden z największych talentów polskiego futbolu został całkowicie zmarnowany. Janczyk zdradza, w jaki sposób wpadł w szpony alkoholu, jak stracił miliony, choć nigdy nie bawił się w hazard, a także wyjaśnia jak udawało mu się ukrywać, że pije.

Zwłaszcza przerażający jest rozdział zatytułowany ,Na dnie’. Tu nie ma już ani słowa o piłce, jest tylko opowieść o upadku człowieka. Janczyk wyznaje, że sprzedawał wszystko, co wartościowe, gdy brakowało mu pieniędzy na alkohol. Potrafił zastawić w lombardzie piłkarskie koszulki, nie tylko własne – nawet tę z mistrzowskiego sezonu Legii, – ale także znanych zawodników, jak Gerard Piqué. Nie miał oporów przed sprzedażą łańcuszka córki. Piłkarz wspomina także pobyt w ośrodku leczenia uzależnień. Odtrucia, zwidy, majaki. Stan agonalny, a nawet wszyty esperal. Niejednokrotnie przechodził piekło, ale nic nie sprawiło, że przestał pić.

„W pijackim amoku człowiek nie jest sobą, Nie liczy się nikt ani nic.”

Każdy z rozdziałów zakończony został wywiadami przeprowadzonymi przez współautora książki Piotra Dobrowolskiego. Wszystkie te rozmowy są dobrym uzupełnieniem historii opowiadanej przez samego Janczyka i pozwalają ujrzeć Dawida oczami innych. Michał Globisz wspomina największe atuty Janczyka, a były prezes Legii Bogusław Leśnodorski wyjaśnia, dlaczego w 2014 roku chciał dać szansę Dawidowi, choć doskonale wiedział o jego poważnych problemach z alkoholem. Włodzimierz Lubański zdradza, na jakim poziomie było przygotowanie fizyczne piłkarza, gdy trafił do Belgii. Natomiast jego matka analizuje skąd u syna wzięła się słabość do alkoholu.

„Na własne życzenie straciłem w życiu wywrotkę pieniędzy, zmarnowałem karierę i zawiodłem wielu ludzi.”

„Moja spowiedź” to jedna z najmocniejszych książek piłkarzy, jakie kiedykolwiek ukazały się na polskim rynku. Bez wątpienia to pozycja z kategorii „must read” dla wszystkich. Kibiców, piłkarzy, ich rodzin, trenerów, a nawet dla niezainteresowanych sportem. Historia Janczyka to przestroga dla każdego człowieka. Ukazuje, bowiem jak niewiele potrzeba by przekroczyć granicę i zmarnować własne życie. 

„Przysiągłem sobie, że będę walczył do śmierci, że wóda ze mną nie wygra.”


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.



Źródło zdjęcia: własne

Powiązane wpisy:
      1. Spalony - Andrzej Iwan
      2. George Best. Najlepszy. Autobiografia
      3. Jak nie być profesjonalnym piłkarzem - Paul Merson
      4. Tony Adams. Uzależniony

piątek, 21 września 2018

„Lektury dla kibica” – Atlético Madryt w erze Diego Simeone

Dziś lektura przede wszystkim dla kibiców ligi hiszpańskiej.

Rozdział 170.

Atlético Madryt. Cholo Simeone i jego żołnierze - Leszek Orłowski

Kiedy dziennikarz tygodnika „Piłka Nożna” oraz stacji Canal+Sport Leszek Orłowski napisał książkę „Barça. Złota dekada”, a następnie „Real Madryt. Królewska era Galacticos”, kwestią czasu było powstanie spod jego pióra pozycji o trzeciej sile lig hiszpańskiej, czyli Atlético Madryt. Z początkiem września lektura pt. „Atlético Madryt. Cholo Simeone i jego żołnierze” ku uciesze fanów Los Colchoneros trafiła do księgarni.

„Atlético wskrzesiło wszystkie mity decydujące o popularności piłki nożnej, cofnęło ją w epokę romantyczną.”

Podobnie jak w przypadku dwóch wcześniejszych, wspomnianych książek Leszka Orłowskiego także i tym razem dziennikarz nie opisuje całej dotychczasowej historii wybranego klubu, ale jedynie dany jej wycinek. Patrząc jedynie na sam tytuł pozycji o Atlético łatwo się domyślić, iż głównym tematem omawianej książki jest era Diego Simeone. Leszek Orłowski chcąc jednak nadać szerszy obraz tej historii rozpoczyna swą opowieść od powrotu Rojiblancos do Primera Division w sezonie 2001/2002 oraz zmiany na stanowisku prezydenta klubu. Kończy zaś wraz z ostatnim akcentem sezonu 2017/2018. Oczywiście, kiedy to konieczne, wykracza poza ramy czasowe książki.

„Kto dziś pamięta, czym było Atlético przed erą Simeone?”

W lekturze niejednokrotnie przeplatają się rozdziały interesujące z tymi… nieco mniej. Bez wątpienia najciekawsze są wszystkie tematy pozaboiskowe. Najbardziej wciągający był początek książki, czyli wprowadzenie do ery Cholo. Autor opisuje matactwa i przekręty właścicieli klubu. Wyjaśnia, dlaczego wielu kibiców Atlético ich nienawidzi, czy też, w jakim celu klub jest celowo(!) zadłużany. 

Fragmenty opisujące wydarzenia z zielonej murawy są najmniej atrakcyjne, gdyż większość kibiców była przecież ich świadkami i ma je nadal w pamięci. Mimo to również wśród nich można znaleźć ciekawe informacje. Elementy pracy Simeone i jego współpracowników, a także kulisy przygotowań i treningów z pewnością zainteresują wszystkich miłośników futbolu. Dziennikarz ujawnia, co kryje się za sukcesami drużyny Diego Simeone. Co więcej doskonale zwraca uwagę czytelnika na wydarzenia, decyzje, czy też sytuacje, które mogły zmienić historię futbolu. 

„Między Simeone a sympatykami Atlético istnieje bowiem idealna symbioza – oni chcą otrzymywać dokładnie to, co Cholo Simeone jako trener chce im dawać.”

Sięgając po tę pozycję dowiecie się, dlaczego Simeone nie został piłkarzem… Realu, choć porozumiał się z Los Blancos, co do szczegółów kontraktu. Przeczytacie skąd wziął się i co oznacza jego przydomek – Cholo. Odkryjecie, kto jako pierwszy wprowadził do Atlético zasadę myślenia tylko o najbliższym meczu, która stała się symbolem filozofii trenerskiej Simeone.

Dowiecie się, jakie warunki Argentyńczyk postawił szefom klubu przed objęciem sterów w Atlético. Poznacie metody motywacyjne – również te kontrowersyjne –  które stosuje Cholo. Przeczytacie, dlaczego Koke i Diego Godin do dziś nie odeszli z Atlético, choć klub otrzymywał za nich „fantastyczne oferty”. 

Leszek Orłowski ponadto wyjaśni Wam, dlaczego Atlético największe sukcesy osiąga w latach parzystych, a także zdradzi czy relacje między Rojiblancos a Barceloną opierają się na zasadzie „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”.

„Cholo ma w Atlético status, jakim w Manchesterze United cieszył się Alex Ferguson […].”

W główną opowieść zostały wplecione – odpowiednio wyróżnione – biografie zawodników Atlético grających na przestrzeni lat pod wodzą Simeone. Z tych charakterystyk dowiecie się, w jaki sposób poszczególni piłkarze trafili w szeregi Los Colchoneros i jak dotychczas sobie w barwach madryckiego klubu radzili. Przeczytacie, kogo koledzy nazywają „Faraonem”, czy też, kto kryje się pod epitetem „diabeł tasmański”. Odkryjecie, kogo trener nazywał sercem drużyny, kto za swoje hobby uznaje „kolekcjonowanie asyst”, a także, który zawodnik ma polskie korzenie.

„Cholo i jego ludzie […] nie bali się nikogo z Anglii, Niemiec, Włoch czy Francji, a jedynie Realu i Barcelony.”

„Cholo Simeone i jego żołnierze” to lektura dla każdego kibica Rojiblancos. Leszek Orłowski nie tylko w przystępny sposób przedstawia najnowszą historię Atlético, ale także uzbraja czytelnika w dużą wiedzę dotyczącą madryckiego klubu. To książka, na którą warto zwrócić uwagę.

„Torres grał na obczyźnie, ale jego serce cały czas biło oczywiście dla Atlético.”


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.



Źródło zdjęcia: własne

Powiązane wpisy:
       1. Barça. Złota dekada
       2. Real Madryt. Królewska era Galacticos
       3. Diego Simeone. Kolekcjoner tytułów

sobota, 15 września 2018

„Lektury dla kibica” – Bolt Błyskawica

Bez zbędnego wstępu błyskawicznie przechodzimy do recenzji.

Rozdział 169.

Usain Bolt. Szybszy niż błyskawica. Autobiografia – Usain Bolt

Usain Bolt to ikona lekkiej atletyki XXI wieku. Rywalizacja na bieżni najszybszego człowieka na Ziemi przyciągała tysiące ludzi na stadiony i miliony przed telewizory. Od czasu, kiedy Jamajczyk zakończył sportową karierę sprinterskie biegi wywołują we mnie dużo mniej emocji. Każde mistrzostwa, mityng oraz przyszłe igrzyska olimpijskie wywoływać będą wspomnienia i tęsknotę za uśmiechniętym Jamajczykiem. 

Bolt był bez wątpienia moim ulubionym zagranicznym lekkoatletą dlatego też z wielką przyjemnością sięgnęłam po jego autobiografię pt. ,,Szybszy niż błyskawica”. Nikłe znaczenie miał fakt, iż lektura ukazała się w Polsce cztery lata temu, a wcześniej przeczytałam już jedną książkę autorstwa jamajskiego sprintera – „9,58 – Autobiografia najszybszego człowieka na świecie”

„Liczyło się dla mnie tylko pierwsze miejsce, drugie oznaczało porażkę – a ja nie cierpiałem przegrywać.”

„Szybszy niż błyskawica” to opowieść o drodze na szczyt Usaina Bolta. Fabuła książki opiera się przede wszystkim na życiu zawodowym Jamajczyka, choć pojawiają się w niej również wątki prywatne. Zazwyczaj taki stan rzeczy wymieniany jest, jako mankament danej biografii. W tym przypadku jednak historia sportowa Bolta jest tak pasjonująca, że w ogóle nie odczułam, że czegokolwiek jej brakuje. Lektura pozwala poznać nie tylko poszczególne etapy lekkoatletycznej kariery Usaina, ale także jego osobowość, myśli i charakter. To szczera, wciągająca i intrygująca historia. Fantastyczna lektura dla każdego miłośnika sportu!

„Biegałem, nie zważając na protesty mojego ciała.”

Autobiografia Jamajczyka, podobnie jak wiele innych sportowych książek, rozpoczyna się od „mocnego akcentu”. W przypadku Bolta był to poważny wypadek samochodowy. Usain wspomina dramatyczne wydarzenia z 2009 roku, z których cudem wyszedł praktycznie bez szwanku. Odtwarza przebieg wypadku, a także wyznaje jak wpłynął on na jego dalsze życie. Po tym wprowadzeniu Bolt cofa się do pierwszych lat swojego życia i przedstawia chronologicznie swoje losy.

„Tylko Bóg wiedział, jakim cudem ocalałem – i dlaczego.”

Sięgając po tę książkę dosyć dokładnie prześledzicie przebieg kariery Jamajczyka począwszy od szkolnych biegów aż po olimpijskie finały. Poznacie początki przygody Usaina ze sportem, dowiecie się, kto jako pierwszy dostrzegł w nim sprinterski talent, odkryjecie także, w jaki sposób ojciec wytłumaczył mu, że warto zrezygnować z gry w krykieta na rzecz biegania. 

Dowiecie się, dlaczego szkolni trenerzy zaczęli ukrywać przed Boltem czasy, jakie osiągał na treningach. Zobaczycie jak ewoluowały jego styl i technika biegania. Odkryjecie gdzie i kiedy nadano mu przydomek „Błyskawica” oraz kto był pomysłodawcą najsłynniejszej pozy wykonywanej przez Bolta po zwycięstwach. 

„Oczywiście można ze mną wygrać w jakimś okazyjnym mityngu, mało istotnych zawodach, ale nie na dużych imprezach.”

Usain odsłania kulisy poszczególnych zawodów. Szczerze wyznaje, kiedy nie przykładał się do treningów i za dużo imprezował. Zdradza, co myślał i czuł przed ważniejszymi startami. Ujawnia gdzie do zdobycia złotego krążka wystarczył jego ogromny, wrodzony talent, a gdzie musiał wykrzesać z siebie maksimum. 

Jamajczyk opowiada, w jaki sposób Tyson Gay traktował swoich największych rywali. Tłumaczy, dlaczego zaczął biegać na 100 metrów, choć jego wzrost stanowił dużą przeszkodę na tak krótkim dystansie. Zdradza, co sądził o rywalizacji z Justinem Gatlinem, który powrócił po czteroletniej dyskwalifikacji. Usain wyjawił również, który moment uważał za najgorszy w swojej karierze zawodowej.

„Na setkę startowałem dla własnej frajdy; za prawdziwy sprawdzian uważałem bieg na 200 metrów.”

Dzięki książce Bolta poznacie nastawienie Jamajczyków do lekkoatletyki. Dowiecie się jak wygląda system szkolenia przyszłych mistrzów. Poznacie kilka teorii próbujących wytłumaczyć, dlaczego tak mała wyspa na Karaibach, wydała na świat aż tylu znakomitych sprinterów. Ponadto odkryjecie jak często na Jamajce trenuje się biegi sztafetowe, w tym podawanie pałeczki, czyli elementu mogącego zaważyć na pobiciu rekordu świata.

„Rekordy traktowałem jak wisienkę na torcie, ale to złote medale olimpijskie były tortem.”

W swojej autobiografii Bolt wprowadza czytelnika do lekkoatletycznego świata, zaprasza na mordercze treningi, zabiera na olimpijską bieżnię. Ukazując jak, na co dzień wyglądało jego życie uświadamia kibicom, co tak naprawdę kryje się za niespełna dziesięcioma sekundami mistrzowskiego biegu. Warto poznać tę niezwykłą historię. Historię opowiadającą, w jaki sposób utalentowany chłopiec z małej wyspy został królem światowych bieżni.

„[…] musiałem znosić ból niemal cały czas, codziennie,, bez przerwy.”

Źródło zdjęcia: własne

Powiązane wpisy:
1. 9,58 – Autobiografia najszybszego człowieka na świecie

wtorek, 28 sierpnia 2018

„Lektury dla kibica” – Magiczna historia Özila

Dziś bomba wśród autobiografii!

Rozdział 168.

Mesut Özil. Magia w grze. Moja historia – Mesut Özil, Kai Psotta

Wśród miłośników literatury sportowej krąży popularna opinia, iż książek czynnych sportowców raczej nie warto czytać. Sama z rezerwą podchodzę do takich pozycji. Są one często bardzo „ugrzecznione”, rzadko zaskakują, czy też ujawniają kulisy wielkiego sportu. Jednak jak wszędzie także i wśród tej grupy książek znajdziemy pewne wyjątki. Taką „perełką” byłą autobiografia Zlatana Ibrahimovicia, jest nią bez wątpienia również książka Mesuta Özila.

„To boisko, murawa jest moją sceną. Ona mnie elektryzuje. To tam jest moje miejsce.”

„Magia w grze” to lektura, która całkowicie przeczy obrazowi książek czynnych piłkarzy. Szczera, nieszablonowa, ponadprzeciętna. Özil zdradza kulisy, nie pomija trudnych tematów, wprowadza do piłkarskiej szatni i gabinetów prezesów. Książka jest pełna anegdot i ciekawych historii. Od początku wciąga i fascynuje, naprawdę trudno się oderwać od czytania. To jedna z lepszych pozycji znajdujących się na polskim rynku literatury sportowej.

„Bez cienia winy stałem się obiektem publicznej niemiecko-tureckiej kłótni.”

Jednym z ważniejszych i ciekawszych elementów książki jest temat przynależności narodowej Mesuta. Piłkarz opowiada o niechęci do obcokrajowców, której doświadczył. Wspomina moment wyboru reprezentacji Niemiec, jako swojego kraju, a także nieprzyjemne sytuacje z tym związane, czy też niekończące się dyskusje. Tłumaczy również, dlaczego nigdy przed meczem reprezentacji nie śpiewał hymnu Niemiec. Warto zapoznać się ze zdaniem piłkarza, jego historią i przekonaniami zwłaszcza w świetle wydarzeń mających miejsce po tegorocznym mundialu. 

„[…] myślę po niemiecku i czuję po turecku.”

Rasizm, dyskryminacja i kwestia obywatelstwa Mesuta to tylko jedna z wielu interesujących treści, poruszanych przez piłkarza. Özil nie miał oporów także przed wyrażeniem swojego zdania dotyczącego niebotycznych pieniędzy, które są obecne w futbolu. Piłkarz bez ogródek stwierdza, że aktualne kwoty są niezdrowe i nie da się ich wytłumaczyć fanom. Prezentowany przez Mesuta światopogląd jest bez wątpienia efektem jego pochodzenia, wychowania, a także ciężkiej pracy, którą wykonywała matka Mesuta, aby móc zarobić na chleb. Pomimo całego bogactwa, które dzięki grze w piłce posiada Özil, to pozostał on twardo stąpającym po ziemi mężczyzną.

„Paul Pogba to oczywiście dobry piłkarz, ale ani on, ani żaden inny zawodnik nie jest warty 100 milionów euro. Ja też nie jestem warty 50 milionów.”

Czytając autobiografię Özila poznacie nie tylko jego opinie na powyższe tematy, ale także prześledzicie jego dotychczasową karierę. Dowiecie się, kto był dla niego kluczowym trenerem, jak piłkarz traktuje publiczność podczas meczu oraz które spotkanie uznał za najlepsze, jakie w życiu rozegrał. Zawodnik ujawnia kulisy konfliktu z Schalke, a także wyjaśnia, dlaczego odmówił Manchesterowi United. Opowiada o tym, co odebrała mu piłka nożna i związana z nią popularność. Zdradza nawet, co Joachim Löw powiedział przed półfinałowym meczem Niemców z Brazylią, który zakończył się pogromem gospodarzy mistrzostw świata 2014.

„Trzeba czuć Real, aby go pojąć.”

Özil sporo miejsca poświęca swojej karierze w stolicy Hiszpanii. Zdradza, dlaczego trafił do Realu Madryt, jednocześnie rezygnując z możliwości gry w Barcelonie. Dowiecie się, w jaki sposób Sergio Ramos przyjął go w Madrycie, jaki w rzeczywistości jest Cristiano Ronaldo oraz jakie zakazy stosował Mourinho. Mesut wspomina tyradę portugalskiego trenera w szatni Realu pod swoim adresem, a także ujawnia, co Mourinho powiedział zawodnikom po porażce 0–5 z Barceloną. Odkryjecie nawet jak wygląda El Clásico z perspektywy grającego w nim piłkarza.

„Żaden klub nie wywołuje w ludziach takiego szaleństwa jak Real Madryt.”

Özil przedstawia kulisy swojego odejścia z Realu. Zdradza, z którymi zawodnikami Los Blancos najpierw podzielił się informacją, iż opuści Madryt, a także opowiada, dlaczego tak trudno było mu pożegnać się z klubem. Dowiecie się również, czy Mesut obarcza winą swojego ojca za konflikt z Florentino Pérezem, który doprowadził do niechcianego transferu.

„Nie miałem ani trochę ochoty ma opuszczanie Madrytu.”

„Mesut Özil. Magia w grze. Moja historia” to świetna książka, która nie zawiedzie żadnego kibica. Prawdziwa, wciągająca, bez wątpienia godna polecenia. Takich książek właśnie nam potrzeba!


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.



Źródło zdjęcia: własne

Powiązane wpisy:
       1. Ja, Ibra. Moja historia
       2. Pirlo. Myślę, więc gram