Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Futbolowa gorączka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Futbolowa gorączka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lutego 2017

„Lektury dla kibica” – Odkryj futbol na nowo

Dziś o futbolu z zupełnie nowej - jakże ciekawej! - perspektywy.

Rozdział 121.

Futbonomia - Simon Kuper, Stefan Szymański

Podchodzę do futbolu - i sportu wszelakiego - niezwykle emocjonalnie. Racjonalne kalkulacje i przemyślenia są mi obce, zwłaszcza podczas oglądania poszczególnych transmisji. Simon Kuper i Stefan Szymański w przeciwieństwie do mnie i do większości kibiców spoglądają na piłkę nożną z zupełnie innej perspektywy. Odsunęli emocje na bok i zastąpili je wiedzą - ekonomiczną, psychologiczną i socjologiczną. Zebrali wieloletnie dane, posłużyli się matematyką i narzędziami statystycznymi. Tak powstała „Futbonomia” - niezwykła książka o futbolu. Książka, w której autorzy za pomocą nauki odkrywają przed kibicami niezwykle interesujące wnioski dotyczące piłki nożnej i pozwalają zrozumieć procesy w niej zachodzące. Udowadniają fałszywość wielu popularnych przekonań dotyczących futbolu, a przedstawione teorie popierają konkretnymi przykładami.

„Futbol to opera mydlana. Oglądamy go nie dla samych meczów, ale również dla historii, która rozwija się z każdym kolejnym spotkaniem.”

Książka od pierwszych stron niesamowicie wciąga. Pomimo iż autorzy podchodzą do futbolu w sposób naukowy, to prezentują wszystko w przystępny sposób. „Futbonomię” czyta się więc lekko i z wielkim zainteresowaniem. Simon Kuper i Stefan Szymański swoimi rozważaniami niejednokrotnie zaskakują i sprawiają, że człowiek zastanawia się, dlaczego wcześniej sam nie spojrzał na zieloną murawę z takiej perspektywy.

„Futbol – zwłaszcza ten europejski – zdominował cały świat.”

Lektura podzielona jest na trzy części. Autorzy najpierw biorą pod lupę kluby piłkarskie. Poruszają wiele ciekawych kwestii z nimi związanych w tym transferów, czy też ogromnych długów wielkich i bogatych drużyn. Przyglądają się łowcom talentów i pracy menedżerów piłkarskich. Nie omijają nawet tematu rasizmu i dyskryminacji. Druga część „Futbonomii” dotyczy społeczności kibiców i ich zachowań. Ostatnia odsłona książki poświęcona została natomiast reprezentacjom narodowym i właśnie w niej znajdziecie odpowiedź na okładkowe pytanie „dlaczego Anglia przegrywa”.

„Każdy matematyk powiedziałby wam, że oczekiwać od Anglii zdobycia tytułu mistrza świata to absurd.”

Kiedy kończą się rozgrywki ligowe kluby prześcigają się w sprowadzaniu nowych zawodników. Transfery od lat wywojują wiele emocji i kontrowersji. Dzięki „Futbonomii” poznacie prawdę o rynku transferowym, której na próżno szukać w gazetach. Autorzy książki zdradzają, co w większym stopniu niż spektakularne transfery wpływa na pozycję klubu. Ujawniają, które narodowości są „modne” a przez to znacznie przeceniane oraz który moment jest najgorszym na zakup nowego zawodnika. Wreszcie wskazują zasady, reguły i tajemnice rynku transferowego, dzięki którym można osiągnąć sukces. Simon Kuper i Stefan Szymański stawiają również ciekawą tezę mówiącą o opłacalności sprowadzania piłkarzy z problemami (alkoholików i hazardzistów) oraz argumentują sens takiego posunięcia.

„Oprócz sportu tylko wojna i katastrofy tworzą takie poczucie wspólnoty narodowej.”


Pieniądze to temat burzliwy w każdej dziedzinie i nie inaczej jest w sporcie. Wiele mówi się nie tylko o zawrotnych kwotach transferów, ale i pensji zawodników. Michel Platini często krytycznie wypowiadał się także w sprawie rozmiarów długów wielkich klubów. Tymczasem autorzy książki udowadniają, że kluby są praktycznie niezniszczalne i tłumaczą, dlaczego pomimo znacznych zaległości finansowych prawie nigdy nie bankrutują. Wyjaśniają, o czym mówią zasady „finansowanego fair play” oraz przekonują, dlaczego są one niekorzystne dla futbolu. Czytając tę lekturę dowiecie się również czy na wygrywaniu meczów można zarabiać, a także, dlaczego prowadzenie klubu jak przedsiębiorstwa się nie sprawdza. Odkryjecie nawet, na którym miejscu w tabeli znalazłaby się Barcelona gdyby celem klubu była maksymalizacja zysków.

„Niewielkie straty klubów piłkarskich nie mają znaczenia, jeśli weźmiemy pod uwagę ogrom miłości, która kluby te wzbudzają wśród kibiców.”

Sięgając po „Futbonomię” dowiecie się jak bardzo przeceniania jest rola menedżera w świecie futbolu oraz odkryjecie, co w głównej mierze decyduje o tym, na którym miejscu drużyna znajduje się w ligowej tabeli. Przeczytacie, jakie kryteria brane są pod uwagę – oprócz skuteczności – przy wyborze trenera. Po lekturze tej książki będziecie wiedzieli, dlaczego w 1994 roku Anglia nie zakwalifikowała się do mistrzostw świata i dlaczego kraje z Europy Zachodniej wyróżniają się w piłce nożnej. Co Johan Cruijff miał wspólnego z zdobyciem mistrzostwa świata przez Hiszpanię, a także, w jakim czasie należy stawiać na Brazylię, gdyż wtedy Canarinhos zawsze osiągają lepsze wyniki.

„Żadne zestawienie danych nie sprawi, że menedżerowie przestaną być potrzebni.”

Simon Kuper i Stefan Szymański kładą kłam wiecznemu przekonaniu, że karne to wyłącznie zwykła loteria. Podpowiadają strzelającym oraz bramkarzom jak powinni zachować się, kiedy piłka znajduje się na jedenastym metrze. Odkryjecie, w jaki sposób piłkarz może zwiększyć swoje szanse na skuteczne wykonanie rzutu karnego, a także zrozumiecie, dlaczego w 2008 roku to Manchester a nie Chelsea sięgnął po Ligę Mistrzów.


Myślicie, że kibice preferują bardzie wyrównane mecze? Jak w takim razie wyjaśnić zainteresowanie spotkaniami, w których panuje dysproporcja – meczami Dawida z Goliatem? Tej kwestii również przyjrzeli się autorzy „Futbonomii”. Wyjaśniają również, dlaczego zaskakująco często w tych pojedynkach to Dawid wygrywa.

Autorzy analizują społeczność kibiców konfrontując posiadane dane z modelem fana przedstawianego przez Nicka Hornby’ego w książce „Futbolowa gorączka” (z którym osobiście bardzo się utożsamiam). Odkryjecie czy fani są tak lojalni jak często deklarują oraz przekonacie się czy faktycznie ludzie popełniają samobójstwa z powodu futbolu.

„Istnieje też brudny sekret angielskiej piłki: wielu fanów kibicuje więcej niż jednej drużynie.”

Czy Roberto Mancini miał rację twierdząc, że zagrania piłki z rzutu rożnego na długi słupek są skuteczniejsze? Dlaczego Arsène Wenger początkowo osiągał lepsze wyniki a w ostatnich latach jego skuteczność spadła? Dlaczego Steve McClaren został menedżerem Anglii?

„Futbonomia” to fantastyczna książka o piłce nożnej. Książka, która zaskakuje i daje do myślenia. To skarbnica wiedzy, z której mogą czerpać piłkarze, trenerzy, prezesi klubów, jak i zwykli kibice. Po prostu musicie ją przeczytać! Ja jestem nie tylko zdziwiona, ale i zachwycona!

„Jeśli chodzi o oglądanie futbolu na żywo, żaden kraj nie może się równać z Wyspami Owczymi.”


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.




Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia

wtorek, 25 listopada 2014

„Lektury dla kibica” - Okrutność futbolu

Dziś książka dla futbolowych maniaków.

Rozdział 54.

Futbol jest okrutny – Michał Okoński

Piłka nożna to piękny i porywający sport. Każdy fan piłki kopanej zgodzi się z tym stwierdzeniem. Z pewnością nie raz doświadczył tego na własnej skórze, tak samo jak każdy kibic odniósł kiedyś wrażenie, że futbol w całym swym pięknie jest również często niesprawiedliwy, a momentami wręcz okrutny. Świadkami tego okrucieństwa zazwyczaj jesteśmy podczas oglądania meczów. Za sprawą dziennikarza Michała Okońskiego tej cechy futbolu możemy doświadczyć również podczas czytania książki.

„Kibic żyje przede wszystkim przeszłością i przyszłością, nigdy – na ogół bolesnym – czasem teraźniejszym.”

„Futbol jest okrutny” to książka o piłce nożnej i wszystkim, co się z nią wiąże. To historia o dramatycznym doliczonym czasie gry (Fergie Time i te sprawy), o zwycięstwach i porażkach, o piłkarzach i sędziach, a także oczywiście o kibicach. Dziennikarz „Tygodnika Powszechnego” porusza temat rasizmu i nienawiści „płynącej” z trybun, traktowania futbolu wyłącznie, jako biznesu, problemów piłkarzy z uzależnieniami, czy też boiskowych oszustów, zasady fair play oraz depresji i śmierci.

 „Nikt nie daje piłce nożnej więcej niż kibice.”

Czytając książkę Michała Okońskiego nie sposób pozbyć się wrażenia, że jest to polska wersja „Futbolowej gorączki”. Przy czym polskość dotyczy tu w zasadzie jedynie autora lektury, gdyż jej treść, tak jak w przypadku dzieła Nicka Hornby’ego, obejmuje głównie angielski futbol. Michał Okoński jest zagorzałym fanem Tottenhamu i podobnie jak Hornby (sympatyk Arsenalu) opisuje fenomen futbolu – dyscypliny, która potrafi przeniknąć każdą sferę życia.

 „W gruncie rzeczy wolałbym kibicować jakiejś normalniejszej drużynie. Nie potrafię […]. Łatwiej zmienić pracę, zmienić zawód, zmienić miasto i kraj, zmienić żonę czy męża, zmienić wyznanie.”

Michał Okoński w książce zdradza, dlaczego przestał chodzić na Cracovię, co robi, kiedy ma kłopoty z zaśnięciem (nie, nie liczy owiec) oraz co odpowiada, gdy dzieci pytają go „co jest białe”? Dowiecie się, od kiedy dziennikarz ma słabość do Portsmouth, który moment transmisji meczu jest jego ulubionym i co najpierw zrobił, gdy przyleciał do Nowego Jorku.

„Nie znoszę również oglądać meczów w towarzystwie. Nie toleruję ani życzliwego współczucia, ani beztroskiego pogodzenia się z przegraną, piłka nożna to zbyt poważna sprawa […].”

Odkryjecie, którzy kibice drużyn grających w Premier League według badań najbardziej narażeni są na ataki serca, dlaczego sędzia jest jak saper oraz który klub był pierwszą angielską drużyną, która w meczu ligowym wystawiła wyłącznie obcokrajowców. Przeczytacie, dlaczego Nils Liedholm, jako trener Milanu sprowadził do drużyny Carlo Ancelottiego, o kim Thierry Henry mówił, że jest jedynym rywalem, który jest w stanie odebrać mu piłkę bez faulu, a kogo Xavi wskazał, jako najlepszego pomocnika w grze z pierwszej piłki. Dowiecie się również, co Franz Beckenbauer robił wraz z dziennikarzem w studio telewizyjnym po finale Ligi Mistrzów w 1999 roku, w którym Manchester United pokonał Bayern strzelając Niemcom dwa gole w końcówce meczu.

„[…] wystarczająco często byłem poklepywany po plecach ze słowami „Przecież to tylko sport” (tylko? czy oni zwariowali?!) […].”

Książka „Futbol jest okrutny” to pełna anegdot i inteligentnych spostrzeżeń opowieść o piłce nożnej. To świat widziany oczami futbolowego maniaka. Pozycja naszpikowana ciekawostkami, o prawdziwym futbolu, ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Książka, którą docenią wszyscy futbolowi pasjonaci.

„Co tydzień przekonujemy się jak wspaniała może być piłka nożna.”

Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia

piątek, 12 września 2014

„Lektury dla kibica” – Gorączka futbolu

W Polsce aktualnie rządzi siatkówka. Nic dziwnego, gdyż właśnie trwają rozgrywane w naszym kraju mistrzostwa świata. I choć z zapałem śledzę zmagania naszych Orłów, to nie opuszcza mnie futbolowa gorączka.

Rozdział 47.

Futbolowa gorączka - Nick Hornby

Nick Hornby w książce „Futbolowa gorączka” opowiada historię swojego życia przez pryzmat piłki nożnej. Opowiadając o swojej największej pasji, opisuje jednocześnie historię Arsenalu, którego jest kibicem.

Gdy mój brat zobaczył okładkę tej lektury powiedział: „to książka o Tobie”. Po jej przeczytaniu muszę przyznać, że wcale się nie pomylił. Wiele zachowań i zwyczajów autora idealnie pasuje do mnie. Odliczanie dni pomiędzy meczami swojej drużyny, niecierpliwe czekanie na rozpoczęcie kolejnego sezonu, czy też nerwowe obserwowanie meczów. Niezrozumiałe spojrzenia znajomych, gdy mówię, że chcę obejrzeć mecz, kiedy oni proponują spotkanie. Życie podporządkowane terminarzom spotkań i transmisji telewizyjnych. To wszystko nie jest mi obce, a wręcz bardzo bliskie. Utożsamiam się nawet z jednym wyznaniem autora: „przede wszystkim jestem kibicem Arsenalu, a dopiero potem piłki nożnej”, z tą różnicą, że należy zmienić w nim nazwę klubu. Momentami miałam wrażenie, że czytam o sobie. Było to bardzo przyjemne uczucie - wiedzieć, że istnieją osoby takie jak ja.

„Kiedy po raz pierwszy byłem świadkiem na ślubie? Wtedy, gdy przegrywaliśmy 0:1 z Kogutami w trzeciej rundzie Pucharu Anglii”.

Ludzie często zostają fanami danej drużyny po spektakularnym zwycięstwie, urzekającej grze, czy też wygraniu danych rozgrywek. Tymczasem Nick został kibicem Arsenalu po przeraźliwie nudnym meczu. Jak sam mówi zakochał się w drużynie, „która wygrała ze Stoke 1:0 dzięki rzutowi karnemu”. Ponieważ nie lubię tzw. „kibiców sukcesu” Nick od razu przypadł mi do gustu. Wiedziałam, że jego historia jest autentyczna i szczera.

„Prawda jest jednak taka, że klub znaczy dla nas [kibiców] dużo więcej niż dla nich [piłkarzy]”.

Z książki tej dowiecie się, co zrobiło na autorze największe wrażenie podczas pierwszego meczu obserwowanego z wysokości trybun, dlaczego nie lubił meczów wyjazdowych oraz co jest jednym z jego najmroczniejszych lęków. Przekonacie się jak wyglądało kibicowanie w Anglii w latach 70. i 80., jaki stan jest naturalnym dla kibica, a także, kiedy publiczność na stadionie daje z siebie najwięcej. Przeczytacie jak cukrowe myszy chroniły przed porażkami na własnym stadionie drużynę Cambridge United, której Nick przez pewien czas kibicował, a także jak bardzo ucierpiała jego lojalność do tego klubu, gdy drużyna nie wygrała ani razu przez pół roku! Dowiecie się, jaka była reakcja Highbury na wszystkie gole zdobyte przez każdą przyjezdną drużynę, co jest zasadniczym elementem charakterystyki Arsenalu, a także jak Hornby wspomina menedżerów klubu z Londynu oraz dlaczego na jeden wieczór został honorowym kibicem Liverpoolu.

„[…] ból kibiców piłki nożnej (a mówimy o prawdziwym bólu) to doznanie osobiste, […] w skrytości ducha jesteśmy przekonani, że żaden inny kibic nie rozumie, dlaczego porażka dotknęła nas bardziej niż kogokolwiek innego […]”.

„Futbolowa gorączka” to książka pełna pasji. To życie zdefiniowane przez futbol. Opowieść kibica o tym, co znaczy być kibicem. I choć z jednym zdaniem, które znalazło się na okładce książki - „Nic nie ma znaczenia poza piłką nożną” - nie mogę się zgodzić, bo w życiu ważnych jest wiele wartości (tak, mówię to ja, fanatyk sportu), to była to książka poniekąd o mnie. Dlatego też, jeśli jesteście kibicami i dopadła Was kiedyś futbolowa gorączka powinniście ją przeczytać. Wszyscy Ci, dla których piłka nożna jest niezbędnym elementem życia, znajdą w tej lekturze cząstkę siebie. Mniejszą lub większą.

Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia