Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ringier Axel Springer Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ringier Axel Springer Polska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lutego 2019

„Lektury dla kibica” – Jędrzejczyk wojowniczka

Dziś coś dla miłośników sportów walki.

Rozdział 182.

Joanna Jędrzejczyk. Wojowniczka –  Joanna Jędrzejczyk, Przemysław Osiak

Jak większość czytelników sportowych (auto)biografii nie dziwią mnie już książki czynnych, dosyć młodych sportowców. Choć zdecydowanie wolę lektury „sportowych emerytów”, to i wśród tych przedstawiających historie aktualnych gwiazd zdarzają się ciekawe pozycje. Jedną z nich jest książka Joanny Jędrzejczyk, pierwszej polskiej zawodniczki w najbardziej prestiżowej organizacji MMA na świecie – UFC. 

„Kocham walkę, to moja praca i sens życia. Jestem wojowniczką.”

W książce „Wojowniczka” Joanna Jędrzejczyk przedstawia swoją niełatwą drogę na szczyt. Opisując przebieg dotychczasowej kariery nie pomija wątków z życia prywatnego. Otwiera się przed czytelnikiem, pozwala poznać siebie. Co więcej porusza w książce różne tematy, nie tylko te sportowe, ale także społeczne, czy też religijne. 

Lekturę bardzo szybko i dobrze się czyta. Sporym walorem tej autobiografii jest szczerość JJ. Zaś największym minusem chaos i zaburzona chronologia. W książce można znaleźć wiele ciekawych wątków, co nie zmienia jednak faktu, iż została napisana nieco za wcześnie, Joanna Jędrzejczyk ma przecież dopiero 31 lat.

„[…] ja za wiarę mogłabym oddać głowę.”

Sięgając po tę pozycję dowiecie się czy faktycznie od najmłodszych lat Joanna Jędrzejczyk wszystkich biła, jak pamiętają niektórzy. Odkryjecie, dlaczego musiała zrezygnować z trenowania koszykówki oraz w jaki sposób trafiła na pierwszy trening tajskiego boksu, od którego zaczęła swoją przygodę ze sportami walki. Przeczytacie, jaką modlitwę odmawia przed każdym treningiem i pojedynkiem, a także, kiedy i gdzie nauczyła się przed walką zaglądać w oczy niższym rywalkom. 

„Lubię poczuć cios, krew i głód walki.”

Jędrzejczyk zdradza czy przed walkami zjada ją stres a publiczność paraliżuje oraz wyjaśnia, dlaczego już nigdy nie będzie walczyć na Białorusi. Opowiada o sposobach zbijania wagi do niezbędnego limitu przed walkami, a także wymienia powody, które zdecydowały, iż postawiła na MMA, ale nie wybrała KSW a organizację UFC. Tłumaczy również, dlaczego odeszła z klubu w Olsztynie i przeniosła się do Stanów Zjednoczonych.

„Nie zapominam, że MMA to piękny, ale i brutalny sport.”

Odkryjecie, co daje jej największą satysfakcję w trakcie walki, który pojedynek ocenia, jako swoją najtrudniejszą walkę w MMA, jak również, kiedy po raz pierwszy poczuła, że jest „w Polsce znaczącym sportowcem”. Dowiecie się nawet, która z rywalek Jędrzejczyk miała przydomek Ciasteczkowy Potwór oraz jakie prywatnie są gwiazdy, takie jak Ronda Rousey, czy też Conor McGregor. 

„Nie dowierzałam, że zostałam mistrzynią świata UFC.”

Autobiografia Joanny Jędrzejczyk, choć nie jest bestsellerem, to jest lekturą wartą przeczytania. Ukazuje jak własną determinacją i ciężką pracą można spełnić marzenia. To książka, która powinna zainteresować kibiców MMA i sportów walki. Jednak może stać się także interesującą pozycją dla wszystkich nieco znudzonych kolejnymi biografiami piłkarzy. Dla nich ta lektura będzie dobrą „odskocznią”. 

„Zamierzam być legendą UFC.”

Źródło zdjęcia: własne

Powiązane wpisy:
   1. Lepiej, byś tam umarł – Mamed Khalidov, Szczepan Twardoch
   2. Najważniejsza decyzja - Iwona Guzowska

sobota, 23 września 2017

„Lektury dla kibica” – Barwne życie Kadziewicza

Dziś, co nieco z życia siatkarza.

Rozdział 140.

Kadziu. Siatkówka & rock'n'roll - Łukasz Olkowicz, Łukasz Kadziewicz

Czasem już pierwsza zapowiedź książki daje Ci pewność, że musisz ją mieć. Autobiografia Łukasza Kadziewicza to jedna z takich pozycji. Jedna z wielu książek, na które czekałam i jedna z niewielu, która spełniła oczekiwania! „Kadziu. Siatkówka & rock'n'roll” to lektura z kategorii „must read” nie tylko, dlatego, iż autobiografie siatkarzy to w Polsce prawdziwy rarytas.

„Pierwsze mecze grałem przy 20 osobach na sali w Olsztynie, a kończyłem przy 12 tysiącach w Spodku.”

Książka Łukasza Kadziewicza, napisana wraz z dziennikarzem „Przeglądu Sportowego” Łukaszem Olkowiczem, to szczera, zabawna i pełna anegdot lektura. Wciąga od początku i utrzymuje poziom praktycznie do ostatniej kropki! „Kadziu. Siatkówka & rock'n'roll” jest w zasadzie tym, czego szukam sięgając po autobiografie sportowców. Były siatkarz ujawnia przed kibicami zupełnie niedostępny dla nich świat. Wprowadza do siatkarskiej szatni, zabiera na zgrupowania, zaprasza na imprezy. Wspomina sukcesy, przyznaje się do życiowych błędów, rozlicza z przeszłością.

 „Wiele razy zeszmaciłem się poza boiskiem, a mimo to dane mi było liznać tej wielkiej siatkówki, która wyciągała mnie z dołków.”

Nie jest to typowa książka biograficzna. Chronologia wydarzeń czasem jest zaburzona, nie znajdziecie w niej także tradycyjnego rozpoczęcia życiorysu od narodzin czy też wspomnień z dzieciństwa. Od razu spotykamy się z dorosłym człowiekiem, który na poważnie zaczyna wiązać swoje życie z siatkówką. Głównym i praktycznie jedynym tematem książki jest życie zawodowe Łukasza Kadziewicza. Pomimo, iż o strefie stricte prywatnej jest bardzo niewiele, to jednak książka nie pozostawia uczucia niedosytu. Lektura jest napisana przystępnym językiem, czyta się lekko i z niekłamaną przyjemnością.

„Przerżnąłem w życiu sześć finałów […]. Ja – srebrny chłopiec polskiego sportu.”

Czytając tę książkę dowiecie się sporo o przebiegu kariery sportowej Łukasza Kadziewicza. Były siatkarz tłumaczy, dlaczego nie był lubiany przez kolegów w szatni, zdradza czy doświadczył na własnej skórze tzw. „fali”. Wyjaśnia, czym różniła się gra w AZS Olsztyn od każdego kolejnego klubu. Wspomina, jakim trenerem był Wojciech Drzyzga oraz ukazuje realia życia siatkarza sprzed ery medialnej popularności. Kadziewicz przyznaje także, kiedy odbiła mu „pierwsza konkretna palma” oraz ujawnia, kto sprawił, że zasmakował w zabawowym życiu. Dowiecie się również jak dziś ocenia swoją nieudaną przygodę z ligą włoską.

 „Imprezom siatkarzy towarzyszy raczej fantazja, a nie pijaństwo na umór.”

Jak już wspomniałam książka zawiera mnóstwo interesujących historii i anegdot. Czasem bawią do łez, czasem dają do myślenia, nieprzerwanie ciekawią. Przeczytacie jak zakończyło się wspólne wieczorne wyjście wraz z piłkarzami ręcznymi podczas igrzysk w Pekinie, czy też, kto wrzucił Kadziewiczowi dziesięć kilogramów kostek lodu pod prześcieradło. Odkryjecie, dlaczego „Kadziu” trafił do rosyjskiego aresztu, czy też jak znalazł się w samochodzie pewnego przemytnika.

„Gdy trenerzy pytają, o której wróciłeś do hotelu, zawsze mów, że o pierwszej.”

Sporo miejsca „Kadziu” poświęcił reprezentacji stworzonej przez Raula Lozano. Trudno się dziwić skoro właśnie z tą drużyną został wicemistrzem świata. Łukasz Kadziewicz wyjaśnia, na czym polega fenomen bycia w kadrze. Wspomina jak zmieniła się polska siatkówka wraz z przyjściem Argentyńczyka oraz zdradza, jakie nowinki Lozano wprowadził do treningu. Dowiecie się jak wyglądały katorżnicze przygotowania do MŚ w Japonii. Wreszcie Łukasz Kadziewicz opowiada swoją wersję wydarzeń z 2005 roku, które zakończyły się wyrzuceniem go wraz z Krzysztofem Ignaczakiem i Andrzejem Stelmachem z kadry.

„Czasami kolana bolały tak, że schodziłem tyłem po schodach. Ale schodziłem, bo kto ma dać radę, jak nie ja?”

Niemało historii, które znajdziecie na kartach tej książki, dotyczy siatkarzy reprezentacji. Odkryjecie jak wyglądały relacje dwóch libero walczących o jedno miejsce w kadrze – Piotra Gacka i Krzysztofa Ignaczaka. Przeczytacie, kto „wiecznie był na diecie”, a z kim trudno było wytrzymać na boisku, gdyż non stop gadał i marudził. Dowiecie się również, kto miał „dwie lewe ręce w przyjęciu” oraz skąd wzięło się przezwisko Mariusza Wlazłego „Szampon”. Intrygująca jest również historia z jednego ze zgrupowań kadry w Spale, podczas którego pewnego ranka Kadziewicz obudził się w… Łodzi.

„Po zwycięstwach tłum cię oklaskuje, po porażkach gwiżdże, a po zejściu z parkietu zostajesz sam.”

Książka w dużej mierze stanowi doskonałą rozrywkę. Jednak nie brakuje w niej tematów poważnych. Lektura zmusza bowiem do refleksji. „Kadziu” opisuje codzienność profesjonalnego sportowca i ukazuje na własnym przykładzie jak bardzo wyniszczony może być jego organizm. Ile musi poświęcić, ile bólu znieść, aby móc wyjść na sportową arenę. To ważna lekcja dla nas kibiców. Warto czasem się chwilę zastanowić zanim zbyt pochopnie ocenimy czyjś kiepski występ w danym meczu.

„Zgubiłem się, a takich zakrętów miałem w życiu sporo.”

„Kadziu. Siatkówka & rock'n'roll” to nie najmocniejsza i najbardziej kontrowersyjna autobiografia sportowca, którą można znaleźć na rynku książek sportowych. Jednak tu nie chodzi o prześciganie się w szokowaniu czytelników. Nie każdy jest (na całe szczęście!) Mikem Tysonem. Książka Łukasza Kadziewicza to wyrazista pozycja i nikt nie powinien być nią rozczarowany. Dla każdego szanującego się kibica siatkówki pozycja obowiązkowa.

 „W mojej głowie zaczęło już buzować, a stan wody sodowej przekroczył poziom krytyczny.”

Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia