Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Kortko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Kortko. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 stycznia 2020

„Lektury dla kibica” – Nie dla nieba, nie dla piekła

Książka dla zafascynowanych górami i himalaizmem.

Rozdział 212.

Krzysztof Wielicki. Piekło mnie nie chciało – Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski

Zaledwie trzech Polaków w historii zdobyło Koronę Himalajów i Karakorum, czyli weszło na wszystkie czternaście ośmiotysięczników. Jednym z nich, obok Jerzego Kukuczki i Piotra Pustelnika, jest Krzysztof Wielicki. Pierwszy zimowy zdobywca Everestu, Kanczendzongi i Lhotse. Człowiek, który w ciągu jednej doby wyszedł z bazy, wszedł na Broad Peak i wrócił. Samotny zdobywca sześciu ośmiotysięczników. Laureat Złotego Czekana za całokształt osiągnięć górskich. Legenda polskiego himalaizmu, której życiorys postanowili spisać Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski, autorzy wydanej w 2016 roku biografii Jerzego Kukuczki.

„[…] niebo mnie nie chciało, zaś piekło najwyraźniej zignorowało.”

Biografia Krzysztofa Wielickiego pt. „Piekło mnie nie chciało” rozpoczyna się od pierwszego w historii zimowego zdobycia Everestu, którego Wielicki dokonał wraz z Leszkiem Cichym w 1980 roku. Następnie wzorem wielu książek biograficznych autorzy wracają do bardziej odległej przeszłości i opowiadają kilka historii z dzieciństwa i młodości głównego bohatera. Myli się jednak ten, kto oczekiwałby, że dalsza część lektury będzie przebiegała już chronologicznie. Autorzy zaskakują, gdyż ponownie opisują zimową wyprawę na Everest, tym razem z większymi szczegółami. 

W kolejnych rozdziałach poznajemy kulisy innych wypraw Krzysztofa Wielickiego, w tym na Broad Peak, Manaslu, Lhotse, Annapurnę, czy też Kanczendzongę. Pomiędzy nimi autorzy opowiadają o prywatnym życiu himalaisty. Zaś na ostatnich stronach lektury znajduje się historia najnowsza, czyli Krzysztof Wielicki w roli kierownika wyprawy „K2 dla Polaków”. Całość została ubogacona ciekawymi fotografiami. 

„Rozum nakazuje przerwać wyprawę, ale serce rwie się do góry.”

Część historii opowiadają współtowarzysze podróży Wielickiego, jego rodzina, a także sam himalaista. Na kartach książki znajdują się zarówno wypowiedzi, jak i fragmenty pamiętnika Krzysztofa Wielickiego. Te ostatnie mają szczególną wartość, gdyż to myśli spisane „na gorąco”, w czasie poszczególnych wypraw. 

Szkoda jednak, że autorzy nie zdecydowali się częściej oddać głosu głównemu bohaterowi. Nie można było tego zrobić przy biografii Jerzego Kukuczki, z wiadomych względów, ale w tym przypadku według mnie nie wykorzystano możliwego potencjału.

„Śmierć zajrzała mi w oczy”

Wspomniana wcześniej zaburzona chronologia występuje nie tylko w pierwszych rozdziałach książki, ale czasem także na kolejnych kartach lektury. Niestety wprowadza to nieco chaosu. Co więcej w pewnym momencie sami autorzy chyba trochę się w tym wszystkim pogubili. Najpierw, bowiem czytamy, iż Wielicki jest ojcem trójki dzieci, a za kilka stron, że trzeci potomek dopiero przychodzi na świat. 

Mimo to książkę dosyć dobrze się czyta, napisana została przystępnym językiem, choć szczerze mówiąc lektura „nie porywa”. Jako interesującą odbiorą ją z pewnością czytelnicy, dla których będzie to pierwsza lub jedna z pierwszych książek o himalaizmie. Dla osób obeznanych w omawianej tematyce oraz tych, którzy przeczytali już kilka takich pozycji wiele treści przedstawionych w biografii Wielickiego będzie bardziej powtórką aniżeli wielkim odkryciem.

„Znam potęgę przyciągania szczytu, który jest na wyciągnięcie ręki.”

Sięgając po tę książkę dowiecie się jak zaczęła się przygoda Krzysztofa Wielickiego z górami i wspinaczką, czy też, w jaki sposób wraz z pozostałymi członkami Klubu Wysokogórskiego w Katowicach zdobywał fundusze na wyprawy. Odkryjecie, jakie cechy anatomiczno-fizjologiczne dawały mu przewagę w górach, po co zabrał ze szczytu Everestu kilka garści śniegu, czy K2 jest jego Świętym Graalem, a także, kto i dlaczego nadał mu przydomek Pegaz.

„Nie idziemy przecież w góry, żeby się zabić […].”

Przeczytacie, który szczyt Krzysztof Wielicki zdobył w gorsecie ortopedycznym, który nosił po uszkodzeniu kręgosłupa, dlaczego nigdy przed wyprawą w góry nie zostawił testamentu oraz jak zdobył Broad Peak a następnie zszedł ze szczytu w niecałą dobę! Dowiecie się jak wygląda wigilia w himalajskiej bazie, co oznacza nazwa Nanga Parbat, co stanowi największą pułapkę Broad Peaku, jak również, co Krzysztof Wielicki czuł po zdobyciu Korony Himalajów i Karakorum. 

„[…] wejście na szczyt to dopiero połowa sukcesu. Trzeba jeszcze zejść.”

Który ośmiotysięcznik uważany jest za najłatwiejszy, a który nazywany Górą Mordercą? Jak ludzki organizm reaguje na dużych wysokościach? Jaką temperaturę odnotowuje się zimą na szczytach ośmiotysięczników? W jaki sposób rozpoznać obrzęk mózgu? Dlaczego nie powinno się wchodzić na sam wierzchołek Kanczendzongi?

„Ciągle powtarzam, że góry nie zabijają, to człowiek popełnia błędy.”

„Piekło mnie nie chciało” to książka pozwalająca poznać życie Krzysztofa Wielickiego. Lektura naszpikowana wyprawami, przygodami i wielkimi osiągnięciami. To także książka pełna trudnych pytań, dylematów etycznych, śmierci i ludzkich tragedii. Krótko mówiąc pozycja ukazująca świat himalaizmu od podszewki.

„Ludzie do życia potrzebują tlenu, ja potrzebuję jeszcze gór.”


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Sportowej Książce Roku.


Źródło zdjęcia: własne

Powiązane wpisy:
   1. Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście
   2. Spod zamarzniętych powiek
   3. Anatomia Góry. Osiem tysięcy metrów ponad marzeniami
   4. Himalaistki. Opowieść o kobietach, które pokonują każdą górę

poniedziałek, 23 października 2017

„Lektury dla kibica” – Jerzy Kukuczka

Podróż w nieznane.

Rozdział 142.

Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście - Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski

Jerzy Kukuczka był wybitnym polskim himalaistą. W górach dokonywał rzeczy niebywałych, dla przeciętnego człowieka wręcz niemożliwych. Ciągle parł do przodu, zawsze mierzył wysoko, zdobywał kolejne szczyty. Często ryzykował, niewątpliwie żył na krawędzi. Jego wyprawy niejednokrotnie kończyły się tragicznie, ludzie tracili to, co najcenniejsze – swoje życie. Sam Kukuczka długo miał szczęście. Niestety opuściło go ono 24 października 1989 roku podczas próby zdobycia góry Lhotse. Z tej wyprawy już nie wrócił. Swoimi dokonaniami zapisał się jednak w historii drukowanymi literami i jest wspominany do dziś. Świadczy o tym wydana w 2016 roku książka „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”.

„Jurek wspinał się, aż wszedł na szczyt.”

Biografia Jerzego Kukuczki autorstwa Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego została uznana za Sportową Książkę Roku 2016 w kategorii biografie. I już na wstępie mogę zdradzić, iż ten tytuł w żadnym wypadku nie został przyznany na wyrost. „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście” to jedna z lepszych sportowych biografii, jakie miałam okazję dotychczas przeczytać. Piszę „sportowych biografii”, choć nie do końca jestem przekonana, czy himalaizm należy uznać za sport. Niemniej jednak wątpliwości nie ma, co do znakomitej oceny tej pozycji, bo to biografia "pełną gębą". Dariusz Kortko i Marcin Pietraszewski stworzyli bardzo interesujący portret Jerzego Kukuczki. Nietuzinkowe opisy w połączeniu z unikatowymi zdjęciami oraz grafikami górskich szczytów wraz z zaznaczonymi trasami poszczególnych wspinaczek dają fantastyczny efekt. To fascynująca lektura, którą czyta się z nieprzerwanym zainteresowaniem.

„Wspinał się na pionowe ściany, pokonywał przewieszki, jakby nie było przyciągania ziemskiego.”

Najcenniejszym elementem książki w moim odczuciu są zapiski z pamiętnika Jerzego Kukuczki. Dają one wrażenie, iż polski himalaista niejako sam opowiada część swojej historii. Dużą wartością lektury są także wspomnienia i wypowiedzi rodziny, znajomych oraz współtowarzyszy poszczególnych górskich wypraw Kukuczki. W tym relacja jedynego partnera z ostatniej wspinaczki Kukuczki – Ryszarda Pawłowskiego. Warto zauważyć, że załączone opinie nie są wyłącznie pozytywne, nie zabrakło głosów negatywnych i krytycznych dotyczących Jerzego Kukuczki, którego postać niewątpliwie wzbudzała wiele emocji. Nie jest to więc laurka wystawiona himalaiście, ale rzetelna biografia. Jakby plusów było mało to zaznaczam również, iż nie jest to wyłącznie książka o Jerzym Kukuczce. Autorzy lektury nakreślili bowiem szerokie tło jego biografii, poruszają wiele wątków pobocznych i uzbrajają czytelnika w ogrom wiedzy na temat wspinaczki.

„W Himalajach z górą trzeba podjąć grę, jak w szachach.”

Sięgając po tę książkę dowiecie się, jakie Alpy Kukuczka odkrył w wieku dwunastu lat oraz dlaczego rozstał się z Wojciechem Kurtyką, choć tworzyli „najlepszy zespół wspinaczy w historii polskiego himalaizmu”. Odkryjecie, co znalazło się na liście górskich przesądów Kukuczki, czy też, jakie przedmioty Polacy zostawili na szczycie Everestu po pierwszym w historii alpinizmu zimowym wejściu na ośmiotysięcznik.

Autorzy książki nie tylko w niezwykle ciekawy sposób przedstawiają historię polskiego himalaisty, ale doskonale ukazują również realia życia w naszym kraju w okresie PRL-u. Dlatego też czytając tę książkę dowiecie się skąd początkowo Kukuczka brał sprzęt niezbędny do górskich wspinaczek, który nie tylko trudno było zdobyć, ale także, na który nie było go po prostu stać. Odkryjecie, dlaczego Służba Bezpieczeństwa prześwietlała polskich alpinistów, jakie towary przemycali oni zagranicę, a nawet, w jaki sposób Kukuczka zdobywał żywność na wyprawy, kiedy w kraju wszystko było na kartki.

Dzięki tej lekturze będziecie mieli również okazję poznać niebezpieczny świat himalaizmu od podszewki. Dowiecie się jak wygląda zdobywanie szczytu, ile czasu i energii pochłania takie przedsięwzięcie. Odkryjecie, jakie objawy występują przy ostrej chorobie górskiej, ile litrów płynów trzeba dziennie wypić, aby przetrwać w Himalajach oraz jakiej temperatury zwykle można się spodziewać na szczycie Everestu. Przeczytacie jak wygląda śmierć z wychłodzenia, a także dowiecie się jak długo człowiek może przetrwać na wysokości powyżej 7,8 tysiąca metrów, czyli tam gdzie „zaczyna się strefa śmierci”.

Dlaczego Kukuczka nie potwierdził zdobycia Broad Peak? Gdzie i kiedy pierwszy raz stracił w górach towarzysza? Dlaczego oficjalna wersja brzmiała, iż Kukuczkę pochowano w lodowcu pod Lhotse, choć tak naprawdę jego ciała nigdy nie odnaleziono? Jesteście ciekawi odpowiedzi na powyższe zagadnienia? Znajdziecie je oczywiście w książce Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego!

„Ale nawet Jurek Kukuczka miał granice wytrzymałości.”

Nigdy nie interesowałam się himalaizmem, tymczasem tę książkę przeczytałam jednym tchem. To była fascynująca podróż. Podróż w dotąd nieznany dla mnie świat. Wszystko było nowe, naznaczone wieloma emocjami. Bez wątpienia zaliczam pozycję „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście” do grona lektur obowiązkowych.


Źródło zdjęcia: http://bi.gazeta.pl/im/ca/ab/13/z20623818Q.jpg

AUTOR: RealAnia