Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legia Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Legia Warszawa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 października 2016

„Lektury dla kibica” – Wójt vol. 2

Uwaga, uwaga! Janusz Wójcik powraca…

Rozdział 109.

Wójt. Jak goliłem frajerów. O piłce, pieniądzach i kobietach - Janusz Wójcik, Przemysław Ofiara

W 2014 roku za sprawą Wydawnictwa SQN na rynku literatury sportowej pojawiła się książka Janusza Wójcika – „Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie.” W tym roku trener Wójcik powraca z kolejną porcją anegdot. Jest bezpośredni, wręcz dosadny, czasem zabawny, często oderwany od rzeczywistości.

 „[…] w Legii – lepszy był Kowal, który dopiero wyszedł z baru, niż kilku innych na trzeźwo.”

Jeśli ktoś czytał pierwszą książkę „Wójta” będzie wiedział, czego można spodziewać się po kolejnym tomie jego dywagacji i nie będzie nim rozczarowany. Tak jak w poprzedniej pozycji, tak również i z tej lektury wyłania się obraz trenerskiego herosa, wyjątkowo pewnego siebie człowieka, wręcz aroganckiego, znającego wszystkich i wszędzie. Jest to książka w stylu „gdzie ja to nie byłem?”,”co ja w życiu nie zrobiłem?”. Bezkrytyczny wobec siebie, przepełniony samouwielbieniem, czyli mówiąc krótko: cały Janusz Wójcik. ;)

„Mówiłem, albo raczej – darłem się o goleniu frajerów, lokówce w dupie i innych znanych wam doskonale pierdołach, które niesamowicie na chłopaków działały.”

Lektura składa się z wielu krótkich rozdziałów, a każdy z nich to nowa anegdota. Jak bardzo poszczególne historie zostały przerysowane, czy też całkowicie zmyślone: nie wiem. Pewne jest jednak to, że w większość po prostu nie sposób uwierzyć! Gdzieś tam może jest ziarnko prawdy, ale trudno jest je odnaleźć pośród abstrakcji i absurdów. Niemożliwym zdaje się odróżnienie fikcji od prawdy. Nie należy, więc traktować tej pozycji, jako autobiografii ani literatury faktu. Czytanie „Wójtowych” opowieści może być całkiem zabawne, pod warunkiem, że potraktuje się książkę z przymrużeniem oka oraz prześmiewczo-ironicznym dystansem. Po prostu, jako rozrywkę.

 „Dla mnie nie było różnicy, czy ktoś gra w czwartej lidze, czy reprezentacji Polski – jeśli delikwent zaczął kombinować, był przeze mnie błyskawicznie opierd***** albo kasowany.”

Chciałabym także zaznaczyć, iż na książce powinno widnieć ostrzeżenie: dozwolone od lat 18. Lepiej, bowiem, aby lektura nie znalazła się w rękach najmłodszych pasjonatów literatury sportowej. Trener Wójcik - jak to on - nie stroni od wulgaryzmów i mocnych słów. Mówi bez ogródek. Dlatego też dzieciakom i młodzieży tej książki nie polecam. Dorośli jakoś to przełkną, choć i dla niektórych częstotliwość, z jaką „Wójt” przeklina będzie nie tylko przesadzona, ale i momentami rażąca.

„Nie migam się od odpowiedzialności, widziałem co, gdzie i za ile można kupić.”

Czy coś w tej książce jest prawdą nie wiem, ale powiem Wam, o jakich rewelacjach możecie poczytać sięgając po tę pozycję. Trener opowiada, od czego rozpoczął pracę z kadrą U-16, mówi, co otrzymywał po każdym zwycięstwie podczas pracy w Pogoni Grodzisk Mazowiecki i wspomina skąd w Grodzisku wykonywano rzuty rożne. Dowiecie się jak Janusz Wójcik leczył nietrzeźwego bramkarza tuż przed wyjściem na boisko, kiedy dowiedział się o przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji Euro 2012, który mecz do dziś nie daje mu spokoju oraz gdzie przekazywano pieniądze za sprzedane mecze, kiedy stacje benzynowe stały się zbyt powszechne.

„Gdyby mistrzostwa miała organizować Ukraina z Górnym Pasłękiem, to i tak by im się udało.”

Trener wyraża swą opinię także odnosząc się do bieżących wydarzeń piłkarskich. Przeczytacie, jakie ma rady dla Bartosza Kapustki, dowiecie się, co sądzi o postawie Polaków na Euro 2016, odkryjecie też, dlaczego według niego Lewy strzelił tylko jedną bramkę na boiskach we Francji. „Wójt” dokonuje porównania drużyny Nawałki z tegorocznych ME ze swoją srebrną ekipą z IO w Barcelonie, mówi także, co sądzi o zachowaniu Cristiano Ronaldo podczas finału Euro oraz zdradza czy wierzy w niewinność Messiego w aferze podatkowej.

„Legia w Lidze Mistrzów! Wreszcie! Kur**, czekałem na to tyle lat!”

W książce oprócz opowieści trenera Wójcika znajduje się kilka wywiadów, m.in. z Arkadiuszem Onyszką i Piotrem Świerczewskim. Z rozmów tych dowiecie się czy Onyszko ma żal do trenera, że nie grał na igrzyskach w Barcelonie i dlaczego mimo wszystko były bramkarz ma do Wójcika słabość. Przeczytacie jak Piotr Świerczewski ocenia specyficzną motywację stosowaną przez trenera oraz kto wylądował w basenie na Camp Nou po finale IO.

„Do kur** nędzy, jak można przegrywać z Górnikiem Łęczna? Jak można dać się wydym** Arce Gdynia! U siebie! Na ŁAZIENKOWSKIEJ!”

Trener Wójcik zabierze Was na polowanie na tygrysa ludojada oraz na granicę afgańsko-radziecką, gdzie za sprawą jego opowieści przeżyjecie bliskie spotkanie z kałasznikowem rosyjskiego celnika. Z racji tego, że podróże kształcą, wraz z trenerem odbędziecie rejs do Skandynawii i zwiedzicie pałac prezydenta Syrii. ;)

„Wójt” bez wątpienia ma bardzo wybujałą wyobraźnię, ale mimo wszystko ta książka może dostarczyć czytelnikom rozrywki. Anegdoty – wymyślone, bądź nie – są dosyć ciekawe. Książka z pewnością nie nudzi, czyta się lekko i dynamicznie, a czasami człowiek się nawet uśmieje.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.


Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia

piątek, 11 marca 2016

„Lektury dla kibica” - Henning Berg

Bo ja lubię, gdy coś mnie pozytywnie zaskoczy! :)

Rozdział 96.

Henning Berg. Z Manchesteru do Warszawy - Joachim Førsund

Polskie tytuły zagranicznych filmów czy też książek często nie mają nic wspólnego z oryginałem. W przypadku biografii Henninga Berga polski tytuł jest po prostu mylący. Tak samo zresztą jak zdjęcie na okładce książki, gdzie widnieje Berg ubrany w garnitur z herbem Legii. Wszystko to zostało zrobione specjalnie dla Polaków. Pewnie w celu zwiększenia sprzedaży. A prawdę mówiąc w ogóle nie było to konieczne, bo książka broni się sama. To nietuzinkowa biografia.

„Bo nie jest naturalne, żeby chłopak z Lørenskog, który nigdy nie był jakimś supertalentem, mógł przeżyć coś takiego.”

„Z Manchesteru do Warszawy” to historia byłego już trenera Legii Warszawa. Jednak z klubem ze stolicy wiąże ją tylko wstęp i załączony na początku polskiego wydania wywiad ze współwłaścicielem Legii. Biografia w oryginale powstała w 2004 roku, czyli niespełna na dekadę przed tym jak Berg objął Legię, w związku, z czym dotyczy tylko jego zawodniczej kariery.

Z „polskiej” części lektury dowiecie się, który finał Ligi Mistrzów był jednym z wydarzeń, które ukształtowały go, jako trenera, z czym Bergowi przed przyjazdem do Polski kojarzył się nasz kraj oraz skąd wzięła się idea zagranicznego szkoleniowca w Warszawie i jakim człowiekiem jest Berg w opinii współwłaściciela Legii.

„Zachowanie Henninga Berga nigdy nie było spektakularne ani niezwykłe. To ambicja, radość z wygrywania i prawie chorobliwa niechęć do przegranych sprawiała, że był dobry.”

Oryginalna część biografii podzielona została natomiast na trzy części - Rangersi, Norwegia, Manchester United i Blackburn Rovers – i jest pełna ciekawych historii zza kulis oraz piłkarskich anegdot. Joachim Førsund, norweski dziennikarz, towarzyszył Bergowi w ostatnich miesiącach jego piłkarskiej kariery. W zasadzie to razem napisali tę książkę, a czyta się ją jednym tchem. I choć autor był blisko Norwega i jego rodziny, to nie wystawił mu laurki. Wprost wspomina jego błędy, wybryki i kontrowersyjne decyzje. Obiektywizm nie jest mu obcy.

Są rozmowy autora z piłkarzem, relacje samego Berga, jego żony, trenerów i innych zawodników. Poznajemy także okoliczności tych spotkań. Wraz z dziennikarzem przenosimy się do domu Berga, oglądamy derby Glasgow i idziemy na imprezę z okazji zakończenia jego kariery. Jedziemy do Blackburn, odwiedzamy samego sir Alexa Fergusona i zwiedzamy Old Trafford (słuchając jednocześnie jak Berg przez telefon poprawia informacje przekazywane przez stadionowego przewodnika). Te podróże stają się pretekstem do zebrania informacji na temat Henninga, a także są punktem wyjścia do przywołania ważnych i interesujących historii z przeszłości Norwega.

„Nigdy nie grał na 90 procent. Zawsze na 100. Wszyscy napastnicy w Anglii o tym wiedzieli. Dlatego bali się przeciw niemu grać.”

Dowiecie się jak z wysokości trybun wyglądają mecze Rangersów z Celtikiem, dlaczego fani Rangersów nienawidzą Irlandczyków, o czym sir Alex opowiadał zawodnikom, gdy drużyna przechodziła ciężkie chwile, jak również, kto był najtrudniejszym napastnikiem, przeciwko któremu grał Berg.

Przeczytacie, kto w United podrabiał autografy zawodników i składał podpisy w odpowiedzi na listy fanów, z którym rywalem Norweg kłócił się przy okazji każdego wspólnego spotkania, za co podziwiał Kanny’ego Dalglisha oraz którzy zawodnicy United zwykle odzywali się w szatni by zmotywować innych przed meczem.

„Myśli szybciej niż Thierry Henry.”

Odkryjecie, dlaczego mający 18 lat Henning będąc na testach w United rozgrzewał się z pierwszą drużyną, choć miał trenować z rezerwami oraz jak wtedy Alex Ferguson uzasadnił decyzje o nie podpisaniu z Norwegiem kontraktu.

Dowiecie się ile tysięcy funtów potrącił mu z pensji Ferguson za to, że Berg pojechał na parę dni do domu bez pozwolenia szefa, a także czy Berg zgadzał się z decyzją kierownictwa reprezentacji o wykluczeniu z zespołu Johna Carew, gdy ten pobił Johna Arne Riise a także, dlaczego później Carew groził Henningowi.

Żona Henninga opowie Wam o hierarchii partnerek piłkarzy Manchesteru United, Roy Kean zdradzi, czego nigdy nie zapomni Bergowi, sir Alex natomiast wyjawi, dlaczego kupił Norwega a także zdradzi, w jaki sposób sprawdzał czy piłkarzowi pieniądze nie uderzyły do głowy.

 „Miałem farta, że mogłem grać u Dalglisha i Fergusona. Ogromnego farta.”

„Z Manchesteru do Warszawy” to bardzo ciekawa książka. Napisana z pomysłem. Bardzo dobrym pomysłem! Pozwala poznać Henninga Berga - piłkarza, ale przede wszystkim człowieka, a także przenieść się w barwny świat futbolu lat 90-tych. Naprawdę warto!


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję:




Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia