Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holandia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 czerwca 2017

„Lektury dla kibica” – Jak patrzeć na futbol

Futbol, wszędzie widzę futbol!

Rozdział 131.

Ruud Gullit. Jak oglądać piłkę nożną - Ruud Gullit

Ile widziałeś meczów piłkarskich w swoim życiu? Było ich kilka, a może należy liczyć w setkach, bądź nawet w tysiącach? Niezależnie od wskazanej liczby można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że ze względu na towarzyszące meczowi emocje nie zastanawiałeś się nad wieloma szczegółami. Kilka istotnych elementów gry z pewnością Ci umknęło. Dlatego też z pomocą przychodzi legenda światowego futbolu Ruud Gullit. Holender w książce „Jak oglądać piłkę nożną” odkrywa tajniki futbolu, dzięki którym następnym razem oglądając mecz będziesz widzieć zdecydowanie więcej.

„Prawie każdy posiada jakąś wiedzę o piłce nożnej, przynajmniej niewielką, ale nikt nie patrzy na nią w ten sam sposób.”

Początek książki to krótka biografia Ruuda Gullita. Holender na kilkudziesięciu stronach przedstawia swoje boiskowe dokonania, zarówno w roli piłkarza jak i menedżera. Później przechodzi do głównego tematu książki, czyli analizy futbolu i próby odpowiedzi na tytułowe pytanie – jak oglądać piłkę nożną? Gullit opisuje strategie, schematy i style gry, analizuje ustawienia i taktyki zespołów. Przygląda się poszczególnym pozycjom na boisku, a także różnicom pomiędzy futbolem w różnych krajach świata.

Holender nie tylko wszystko dokładnie opisuje, ale często także prezentuje poszczególne sytuacje na schematach. Dzięki temu przedstawione tematy są przejrzyste i zrozumiałe. Co więcej swoje przemyślenia popiera przykładami z boiska, zarówno tymi z własnej kariery, jak również tymi bardziej współczesnymi. Warto także zaznaczyć, iż każdy nowy wątek w danym rozdziale jest oznaczony krótkim tytułem, więc z łatwością można wielokrotnie powrócić do interesujących nas fragmentów. Książkę przyjemnie i sprawnie się czyta.



„To, jak ktoś zachowuje się w tunelu prowadzącym na boisko, nie mówi nic o tym, jak wypadnie na murawie.”

Ruud Gullit w książce „Jak oglądać piłkę nożną” tłumaczy, na co należy zwrócić uwagę, aby ocenić czy piłkarz jest w dobrej formie, wyjaśnia jak powinno się patrzeć na grę obrońców, a także zdradza, po czym poznać słabego defensora. Holender przygląda się dokładnie rozgrywaniu stałych fragmentów gry. Analizuje między innymi ustawienie muru przy rzutach wolnych oraz ujawnia, jaka odległość jest idealna do najlepszego wykonania wolnego.

Gullit przedstawia plany gry drużyn w poszczególnych boiskowych ustawieniach. Wskazuje powody, który zdecydowały o tym, że Rooney nie stał się jednym z najwybitniejszych piłkarzy świata. Wspomina najlepszych zawodników na poszczególnych pozycjach, wymieniając jednocześnie idealne cechy niezbędne do gry na najwyższym poziomie w danej formacji. Wylicza błędy w szkoleniu juniorów w różnych krajach, a nawet podejmuje temat psychologii w sporcie.

„Nic nie jest święte, żaden system – to gracze decydują o ostatecznym wyniku.”

Czytając tę książkę dowiesz się, jakich typów piłkarzy potrzeba by stworzyć „w pomocy mieszankę idealną”, jak zmieniły się na przestrzeni lat role zawodników na boisku oraz czy ryzyko należy wliczyć w grę defensywy. Czy strata piłki przez Gerarda, który poślizgnął się w środku pola w meczu z Chelsea faktycznie kosztowała Liverpool mistrzowski tytuł w 2014 roku? Co tak naprawdę kryje się za zwrotem „drużyna zdominowała spotkanie”? Dlaczego Maradona grał lepiej w Napoli niż w Barcelonie? Co można wyczytać z pierwszego kopnięcia piłki w meczu?

„Jak oglądać piłkę nożną” to ciekawa książka nie tylko dla kibiców, ale także podręcznik dla początkujących trenerów, a także doskonała lektura dla komentatorów piłkarskich. Każdy znajdzie w nie coś dla siebie. Jeden odkryje całkiem nowe rzeczy, drugi poszerzy swoją wiedzę, trzeci uporządkuje swoje przekonania. Krótko mówiąc sięgając po tę lekturę na pewno nie będziesz się nudzić.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.


 Źródło zdjęcia: własne

AUTOR: RealAnia

środa, 20 czerwca 2012

Ktoś musiał odpaść, by grać mógł ktoś

Już teraz można ogłosić, iż Holendrzy zostali największymi przegranymi Euro 2012. Wicemistrzowie Świata zajęli ostatnie miejsce w „grupie śmierci”, z zerowym dorobkiem punktowym, zdobywając zaledwie dwa gole przy pięciu straconych. Ekipa Berta van Marwijka, choć naszpikowana gwiazdami, nie stworzyła na boisku drużyny. Co prawda swój ostatni mecz Oranje rozpoczęli od mocnego uderzenia i po 11 minutach prowadzili z Portugalią, ale po zdobyciu bramki coś się znów w „mechanicznej pomarańczy zacięło” i Cristiano Ronaldo wysłał ich do domu. Z kompletem zwycięstw natomiast fazę grupową zakończyli nasi zachodni sąsiedzi.

Chorwacja walczyła dzielnie i choć napędziła stracha Hiszpanom, ostatecznie żegna się z turniejem. Wystarczył jeden gol a reprezentacja Slavena Bilića sprawiłaby niesamowitą sensację eliminując obrońców tytułu. Jednak naprzeciwko chorwackich napastników stał Iker Casillas, a bramka Navasa w 88 minucie ostatecznie podcięła im skrzydła. Do ćwierćfinału awansowali za to Włosi, którzy pokonali Irlandię.

Niestety z turniejem pożegnała się również Ukraina, a wraz z odpadnięciem drugiego gospodarza Euro swoją reprezentacyjną karierę zakończył Andrij Szewczenko. Ukraińcy by awansować do ćwierćfinału potrzebowali zwycięstwa, ale mecz z Anglią przegrali zarówno po golu Rooneya, jak i fatalnym błędzie sędziego, który nie uznał prawidłowo strzelonej bramki przez Marko Devicia. Szwecja, choć nie miała żadnych szans na awans do kolejnej rundy na otarcie łez pokonała Francję.

Czas szybko płynie, jeszcze niecałe dwa tygodnie temu do walki o tytuł Mistrza Europy stanęło 16 drużyn, dziś została już tylko połowa z nich. Przykro, że na boiskach Euro 2012 nie zobaczymy już reprezentacji Polski, ale emocji na pewno nam nie zbraknie, wkraczamy przecież w decydującą fazę mistrzostw.

AUTOR: RealAnia

sobota, 16 czerwca 2012

Do boju Polsko!

Rosja została zatrzymana! Po pięknej bramce Kuby Błaszczykowskiego Polska zremisowała z najgroźniejszym rywalem, a w ostatnim meczu grupowym z reprezentacją Czech podejmie walkę o ćwierćfinał. Był mecz otwarcia, ale mecz o wszystko będzie zamiast meczu o honor. Gramy o awans! Wszystko w rękach, a właściwie nogach Polaków. Sobotnie spotkanie we Wrocławiu nie będzie łatwe, Czesi przecież też mogą wyjść z grupy, ale wierzę, że Polacy niesieni dopingiem publiczności wywalczą dla siebie i dla nas kibiców upragniony ćwierćfinał.

Choć Ronaldo pudłował w sytuacjach, których nie zwykł marnować, to Portugalia szczęśliwie pokonała Danię. Wicemistrzowie Świata przegrali kolejne spotkanie, ale, pomimo iż zajmują ostatnią lokatę w swojej grupie, z zerowym dorobkiem punktowym, nadal mogą zagrać w ćwierćfinale, jednak ich los nie zależy tylko i wyłącznie od nich. Patrząc na grę Holendrów trudno uwierzyć, że praktycznie ta sama drużyna dwa lata temu grała finale Mundialu, a w eliminacjach do tegorocznego Euro zdobyła aż 37 goli – najwięcej ze wszystkich reprezentacji.

Kadra Włoch po remisie z Hiszpanią, podzieliła się punktami również z Chorwacją. Natomiast Torres poprawił swoją skuteczność pod bramką przeciwnika, a Hiszpania wysoko pokonała Irlandczyków, którzy jako pierwsza ekipa po fazie grupowej żegnają się z Mistrzostwami.

Nawałnica przerwała mecz Francji z Ukrainą, ale nie zatrzymała drużyny Laurenta Blanca przed pokonaniem współgospodarzy euro. Zaś Szwecja po niesamowitym i dramatycznym spotkaniu w Kijowie żegna się z turniejem. Szwedzi zagrali dwa bardzo dobre spotkania, oba przegrali w dość dramatycznych okolicznościach. Wielka szkoda, że tak szybko wrócą do domu, gdyż mecze z ich udziałem zawsze dostarczały kibicom wiele emocji.

Druga kolejka fazy grupowej za nami. Dla nas, najważniejszy mecz odbędzie się jutro. Mecz o wszystko. Mam nadzieję, że czescy fani będą śpiewać „nic się nie stało”, a z milionów polskich gardeł będzie płynęło głośne „dziękujemy!”.

AUTOR: RealAnia